Wybory prezydenckie w 200o roku, kiedy to obydwaj kandydaci na urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych zdobyli, praktycznie rzecz biorąc, identyczne poparcie, uzmysłowiły gorzką dla wielokulturowej Ameryki prawdę. USA pozostają krajem głęboko podzielonym, i to na wielu podstawowych płaszczyznach życia społecznego, a samych Amerykanów nie bez kozery określa się mianem narodu ?50 na 50". Pozostaje on bowiem podzielony właściwie permanentnie i niemalże idealnie równo - z kilkuprocentowymi odchyleniami od wyborów do wyborów - na zwolenników platform politycznych dwu zaledwie partii, czyli Republikanów i Demokratów, którzy dominują absolutnie na amerykańskiej scenie politycznej, i to prawie od samego jej zarania, zupełnie marginalizując wszelkie inne ugrupowania. Nie oznacza to oczywiście, iż Ameryka podzielona jest na dwa trwałe obozy, jak mogłoby pozornie wynikać z zarysowanych powyżej realiów. W rzeczywistości oba ugrupowania nie są monstrualnymi monolitami, lecz jedynie mniej lub bardziej skonsolidowanymi koalicjami lokalnych bądź grupowych interesów pozszywanych z konieczności w jedno - czym przypominają inny oryginalny produkt Ameryki, tradycyjną ?patchworkową" kołdrę zszywaną z różnorodnych, nienadających się do niczego innego skrawków materiału - a następnie promowanych dla większej skuteczności pod jednym szyldem. Nie zmienia to jednak faktu, iż skuteczność funkcjonowania doraźnych sojuszy uzależniona jest od odziedziczonego po purytańskich przodkach zerojedynkowego postrzegania amerykańskich realiów, w których jakże często kwestie polityczne, ekonomiczne i społeczne rozstrzygane były w danym okresie na zasadzie bezkompromisowego forsowania rozwiązań zwycięskiej opcji bez oglądania się na racje politycznych przeciwników.
Spis treści:
Wprowadzenie
Rozdział 1. Mit o Ameryce - ziemi obiecanej 1.1. American Dream wczoraj i dziś, czyli od ?Amerykańskiego Snu" do ?Mrzonki o Ameryce" 1.2. W drodze do ziemi obiecanej, czyli jak zmieniały się przeszkody, niebezpieczeństwa i poświęcenia 1.3. Gdzie podziała się równość, jedna z niegdysiejszych cnót Ameryki, czyli o społeczeństwie amerykańskim jako wzorcu merytokracji 1.4. Nowa twarz Ameryki, czyli zmierzch ?miasta na wzgórzu"
Rozdział 2. USA - Estados Unidos de America? 2.1. Latynizacja angloprotestanckiej Ameryki faktem czy jedynie kasandryczną wizją? 2.2. Komu przyświeca dziś Statua Wolności, czyli o współczesnych obawach niegdysiejszych elit społeczeństwa amerykańskiego przed ich kulturową alienacją oraz społeczną i polityczną marginalizacją 2.3. Wciąż e pluribus unum czy już e uno plures?, czyli od tygla do kalejdoskopu 2.4. Ameryka mówi: dość!
Rozdział 3. America = the Promised Land Tierra de Promisión? 3.1. ?Pieniądze wybielają", czyli rasa określa status społeczny czy też może to status społeczny określa rasę? 3.2. Jak wygląda ?demokracja u podstaw" w barrio, czyli o kulturze politycznej Latynoamerykanów 3.3. Czyżby więc jednak Estados Unidos de America? 3.4. ,,Kwalifikacje, głupcze", czyli mit o karierze ?od pucybuta do milionera" w zasięgu ręki nie dla każdego 3.5. Home, sweet home - czyli jeżeli Amerykański Sen, to tylko we własnym domu 3.6. Realia gospodarki postindustrialnej, czyli jeżeli ?od pucybuta do milionera", to tylko z dyplomem 3.7. Latynoski syndrom mańana a amerykański etos self-made-mana
Rozdział 4. El Sueńo Americano, czyli Latynoski Sen o (Pan)Ameryce 4.1. ?Somos America! - To my jesteśmy Ameryką!", czyli historia Ameryki nie rozpoczęła się wraz z Kolumbem 4.2. Esta tierra es nuestra! -?To nasza ziemia!", czyli społeczno-polityczne implikacje kulturowego kapitału Latynoamerykanów 4.3. Od tygla do kalejdoskopu po raz drugi, czyli jaką przyszłość wybierają Latynosi 4.4. Znaczenie mitu o Aztlan, kolebce przodków Meksykanów,we współczesnej agendzie politycznej Chicanos 4.5. Viva la Raza!, czyli śpiący gigant się budzi 4.6. ?Rozmiar ma jednak znaczenie", czyli dlaczego ruchu Nuevo Chicanismo Amerykanie nie powinni już dziś lekceważyć
Zakończenie Bibliografia
|